Analogowe Poczatki
Pogoda coraz ładniejsza, coraz lepsze samopoczucie… coraz więcej zdjęć można robić ;) Ostatnio wykonałem parę fotografii i bardzo z nich zadowolony zostawiłem je oczywiście na swoim dysku komputera. Patrząc jednak z perspektywy czasu sporo brakuje mi do doskonałości, ale trzeba iść dalej. Po przeczytaniu poradnika “jak robić dobre zdjęcia?” postanowiłem nadal się uczyć i kształcić w dziedzinie fotografii.
Wpadłem również na bardzo ciekawy pomysł wykorzystania do tego celu fotografii analogowej. Posiadam w domu spory zapas aparatów analogowych, w pełni manualnych oraz sporo filmów do zurzycia i myślę, że dobrym rozwiązaniem byłoby ich odpowiednie wykorzystanie. Pozostaje jeszcze kawestia odpowiedniego nastawienia mentalnego, weny na fotografię. Wbrew pozorom to również jest ważne…
Szczerze powiedziawszy analogi mogą być nudne na dłuższą metę, dlatego postanowiłem korzystać z nich na początku swojej przygody, a nie na jej końcu. W moim zbiorze jest stary ZenitET i równie wiekowa praktica PLC o ile dobrze pamiętam. Filmy fujifilm już dawno przeterminowane, ale to żaden problem – każdy film jest dobry, jeżeli nie był naświetlony, tymbardziej dla początkujących fotografów. Osobiście chciałbym zachęcić każdego, do nauki fotografowania starszymi, w pełni manualnymi aparatami analogowymi – takie doświadczenie, daje naprawdę olbrzymią wiedzę.
Podobne wpisy:
- Nauka fotografowania Dlaczego warto uczyć się fotografii i do czego jest ona potrzebna? Jak robić dobre zdjęcia? Jak stworzyć...
- Wywoływanie zdjęć na odległość Zdjęcia są i jeszcze długo zapewne będą najpopularniejszą pamiątką z podróży, wakacji, czy ważnych w życiu uroczystości....
- Fotorgafia i kursy Fotografia to strasznie interesujące zajęcie, dzięki któremu możemy zarobić naprawdę wiele pieniędzy. Przekonajmy się, co zrobić, żeby...
- fotografia ślubna http://studiofoto.net.pl Ślub dla zdecydowanej większości osób był lub będzie jednym z najważniejszych wydarzeń w życiu. Co za...
- Światopogląd Fotografa Świat fotografa wygląda troszkę inaczej niż świat zwykłego, przeciętnego zjadacza chleba. Fotograf patrzy na świat jako element,...
- Analiza odwiedzających puknij.net Bo wbrew pozorom około 100 unikalnych ziomów dziennie to nie jest wiele. Z czego większość to… śliniący...
- Publikacja zdjęć w Internecie Jak publikować swoje zdjęcia w Internecie? Jest kilka sposobów na to, aby opublikować swoje zdjęcia w sieci....

Rada świetna, ale obawiam się, że niewiele osób z niej skorzysta ;) Nauka fotografii aparatami analogowymi wymaga czasu i zacięcia – trzeba pojąć właściwie ‘jak to wszystko działa’.
Swoją drogą, coraz częściej spotykam się z ludźmi, którzy posiadając naprawdę dobry sprzęt nie potrafią zrobić z niego użytku…
” Szczerze powiedziawszy analogi mogą być nudne na dłuższą metę,”———–moim zdaniem to właśnie odwrotnie , to cyfra jest nudna bo nie ma tej magii , tego dreszczyku emocji , tej nie pewności do samego końca . Fotografuje analogiem od 30-tu lat i jakos mi sie nie znudziło . I zeby nie było niedomówień — cyfrówke tez mam ale po zrobieniu ze 200-u zdięć odłożyłem na półkę — co to za przyjemnośc — pstryk – zdięcie , pstryk -zdięcie i tak w kółko — to nie dla mnie . A zabawa w ciemni to jest dopiero przyjemnośc — jak widzisz na własne oczy jak powstaje zdięcie , jak nabiera tonów , siły , jak twożą się kolory — tego nieda sie opisać — to trzeba zobaczyc .
Spójrzmy prawdzie w oczy – ile osób ma dziś możliwości (czasowe, materialne i wszelkie inne) żeby siedzieć w ciemni i bawić się w wywoływanie zdjęć… Poza tym, analogi wymagają większego hmm… profesjonalizmu – szansę masz tylko jedną, albo wyjdzie albo nie – zobaczy się dopiero po wywołaniu. Tak więc żeby zrobić dobre zdjęcie, trzeba z góry wiedzieć co się robi i mieć doskonałe wyobrażenie tego ‘co to da’. Cyfrówka daje możliwość, marnego bo marnego, ale jednak podglądu zdjęcia i ewentualnej korekty ustawień na bieżąco. Może brakuje jej jakiegoś klimatu, ale daje wiele możliwości, szczególnie właśnie tym, którzy się uczą w praktyce ;)
A pozwolisz domizzz , że sie nie zgodze — do zorganizowania własnej ciemni wcale nie ptrzeba tak wiele jak sie wydaje , wystarczy 100 zł i trochę własnego zaangażowania . Ciemnie można zorganizować w łazience , piwnicy , pralni , hydroforni i Bóg wie gdzie jeszcze — trzeba tylko chcieć . Z wyposażenia to musisz kupic tylko powiekszalnik i koreks — całą resztę potrzebnych żeczy mozna wykonać własnoręcznie — trochę pomyślunku i sprytu w rękach .
A jednak musi być jakiś powód, dla którego nie spotykamy ciemni w co drugim mieszkaniu… Ludzie dzisiaj cierpią na chroniczny brak czasu – co chwilę słyszę od kogoś, że ‘doba za krótka’. Jeżeli ktoś znajdzie chwilę na hobby w postaci fotografii, to cieszy się, że jest to coraz prostsze i nie wymaga aż tyle czasu. Nawet, jeżeli pozbawia ich to przyjemności ‘aktywnego’ tworzenia zdjęcia.
Powód jest ale raczej inny — ludzie nie maja czasu na analogową ciemnię ? — a siedzieć przed komputerem po całych nocach to mają . Przyczyna moim zdaniem leży gdzie indziej — dzisiejsza młodież stała sie bardzo wygodna — dla nich ma być wszystko na wczoraj i to podane na tacy .
Zdziwiłbyś się, jak bardzo się mylisz :) Ot, taki popularny współczesny stereotyp – jaka to dzisiejsza młodzież zła, niedobra i leniwa. Z prawdą ma wspólnego tyle samo co teoria o głupocie blondynek ;)
Oczywiście nie można wkładać wszystkich do jednego worka — ale większośc młodych ludzi nie wyobraża sobie życia bez komputera , kalkulatora , aparatu cyfrowego czy komórki .
Zgadzam się z Tobą wienczyslaw5… ale dzieje się tak z braku zainteresowań czy pasji. Ten kto np. chodzi na treningi, spotyka się z dziewczyną czy robi cokolwiek innego nie ma czasu na “głupoty”.
Tu nie chodzi o brak czasu — jak ktoś chce to czas znajdzie — mozna z dziewczyna spotkać sie w ciemni — przyjemne z pozytecznym . To raczej kompletny brak zaangażowania , brak inwencji . Wystarczy poczytac jakieś forum fotograficzne — większośc ludzi pisze — ” pomóżcie , jak właczyć aparat , jak ustawić , jakie karty pamięci itd.” . Przecież to wszystko mozna samemu znaleźć — ale po co — łatwiej napisać posta i czekać aż inni odwala za nich czarną robotę i podadzą gotowe na tacy .
To “tylko” tzw. leniwe pokolenie.
Dzieci wychowują się same głównie poza domem. Później wyrastają nauczone, że można czerpać zyski kosztem innych. Nawet nie materialne. To właśnie przejawia się w takich postach.
Jak ja sobie przypomne jakie były moje analogowe poczatki , ile misiałem włożyć zachodu i ile barier pokonac żeby zrobic pierwsze własnoręcznie wykonane zdięcie . Wszystko ale to dosłownie wszystko misiałem zrobić własnymi rekami . Na ciemnie zaadoptowałem nie używaną bokówke . Wykleiłem kartonami ściany , przeciągnałem przewód elektryczny , od ciotecznego brata wyprosiłem stare biurko i pomieszczenie juz było — bez wody i bez ogrzewania ale było . Nastepnym problemem który wydawał sie nie do przeskoczenia był powiekszalnik . W domu nie przelewało się więc o kupnie nawet używanego nie było mowy . Zbudowałem więc sam z drewnianej skrzynki i aparatu ” Druch ” . Żeby kupic papier — zbierałem butelki i złom . Ale powiem jedno —– warto było — ta pierwsza własnoręcznie zrobiona odbitka wynagrodziła mi wszystko .