Niedługo coś pukniemy...

Dla tych, co pierwszy raz…

Posted by mikiciuk | Społeczeństwo | czwartek 7 Styczeń 2010 4:19 PM

http://findmy.name

Nowy Rok rozpoczęty z hukiem otwieranych szampanów i wśród błysków sztucznych ogni. Pięknie, mroźnie, wesoło, ale już kilka dni później pora wrócić do normalnego życia. Wtedy też stwierdzamy nagle, że nie wiedzieć kiedy „o drobinę” zmieniła się nasza waga. Trudniej nam wcisnąć się w spodnie, dopiąć koszulę w kołnierzyku lub musimy zrobić w pasku kolejną dalszą dziurkę.
Niestety i nas w końcu dopadło słynne świąteczne tycie, a że w przyrodzie nic nie ginie i równowaga musi zostać zachowana, to teraz nadchodzi czas… diety. Warto abyśmy o tym pamiętali. Być może dotąd nasze ciało świetnie dawało sobie radę, bez naszej pomocy i interwencji, ale cóż… nigdy wcześniej też nie mieliśmy takiego problemu po świętach. Niedający się dopiąć kołnierzyk i przyciasne spodnie, są smutnym dowodem tego, że – jak wielu innych przed nami – dopadła nas w końcu nasza fizjologia. Jeśli chcemy zachować wcześniejszą sylwetkę, to od dziś nie będzie już tak łatwo. Pora na wysiłek, wyrzeczenia i przemyślaną strategię działania. Być może czytając to wielu z nas wciąż jeszcze powątpiewa, ale pomyślcie… czy na pewno chcecie zaryzykować? Czy nie lepiej zabrać się szybko do pracy, niż obudzić z przysłowiową ręką w nocniku, gdy latem (które nadejdzie szybciej niż się spodziewamy) wstyd będzie nam wyjść na plażę? Jeśli rzeczywiście przytyliśmy „przypadkiem”, to nic się nie stanie, gdy przejdziemy na chwilę na dietę, po prostu szybciej wrócimy do formy. A jeśli nie był to przypadek? Hmmm, może lepiej nie ryzykujmy…

Brak komentarzy »

Brak komentarzy.

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URI

Dodaj komentarz


Żeby wszystko ładnie indeksować, żeby wpisy szybciutko ładnie pojawiały się w google, pingowanie włączone, mapa strony dla googla włączona i wszystko gra ;) Teraz wystarczy już tylko rzucić okiem na polecane przez puknij.net strony, aby uzyskać pełnię szczęścia z przeglądania tego bloga.