Niedługo coś pukniemy...

Fluor i fluorki

Posted by magda90 | Społeczeństwo | środa 3 Czerwiec 2009 2:20 PM

http://www.bluefilters.pl/

Obecnie prowadzone są intensywne badania nad domniemaną toksycznością i szkodliwością fluoru i substancji pochodnych. Aktualnie zdania naukowców na temat szkodliwości tego pierwiastka są podzielone. Niektórzy eksperci zaliczają fluor do tzw. makroelementów pierwiastków śladowych niezbędnych do właściwego funkcjonowania organizmu. Inni z kolei dowodzą szkodliwego działania fluoru już w minimalnych ilościach.

Woda pitna pochodząca z kranu jest obecnie największym źródłem chorób nowotworowych. Z literatury lat 90. XX w. możemy się dowiedzieć, że człowiek rozwijał się i funkcjonował w naturalnych warunkach bez fluoru. W związku z tym można stwierdzić, że fluor nie jest konieczny i nie można go zaliczyć do makroelementów.  Dawka śmiertelna to 1,4-2,3 g.  Objawy zatrucia występują już po spożyciu kilku miligramów a więc jest to ilość jaką możemy wprowadzić do organizmu wraz z nieprzefiltrowaną i nieprzebadaną wodą pitną. Do tego należy również dodać zawartość fluoru w powietrzu i żywności, który także spożywamy.

Fluor i jego pochodne działają na poziomie komórkowym. Wiążą magnez w nierozpuszczoną sól, zaburza to cykl biochemiczny komórki i prowadzi do jej obumarcia a nieraz także do zmian mutacyjnych mogących być początkiem nowotworu. Na skutek upośledzenia komórki zostają zahamowane procesy tworzenia energii w komórkach. Dostarczony w mikro ilościach fluor może uszkodzić kod genetyczny. Chroniczne i długotrwałe narażenie na oddziaływanie fluoru i jego pochodnych prowadzi do cętkowania szkliwa zębów i fluorazy szkieletowej polegających na bardzo dużych zmianach kostnych.

Jednym ze sposobów ochrony przed skażeniem fluorem są filtry do wody a także stosowane częściej w skali przemysłowej odżelaziacze i zmiękczacze do wody. Zestaw takich urządzeń eliminuje ciężkie metale, grzyby, bakterie oraz wirusy.

5 komentarzy »

  1. komentarz by myszczu007 — 04/06/2009 @ 3:01 PM

    Po filtrach (ale nie takich przy kranach) woda jest nawet o wiele smaczniejsza.

  2. komentarz by amii — 04/06/2009 @ 3:12 PM

    Dzięki za komentarz;) Co do smaku to prawda, woda przefiltrowana jest w wielu przypadkach zdrowsza i w dłuższej perspektywie tańsza niż kupne wody mineralne, które są sztucznie mineralizowane.

  3. komentarz by domizzz — 06/06/2009 @ 12:38 PM

    Gdyby brać sobie do serca wszystkie informacje o tym co szkodzi… to nie powinno się niczego pić ani jeść ;) Filtr kiedyś miałam, ale zrezygnowałam. Ale wody piję mało, a tej z kranu jeszcze mniej, więc może jakoś przeżyję ;)

  4. komentarz by amii — 07/07/2009 @ 10:57 AM

    domizzz nie wiem gdzie mieszkasz ale wodę z kranu to odradzam w ogóle pić, gdyż może być skażona bakteriami. A co do filtru jaki miałaś to był to najprawdopodobniej filtr psychologiczny, niezdolny do usunięcia metali ciężkich i pestycydów a usuwający tylko zanieczyszczenia mechaniczne. Filtry odwrotnej osmozy są w Polsce dostępne od niedawna.

  5. komentarz by domizzz — 07/07/2009 @ 11:30 AM

    Jak na razie jeszcze żyję, cieszę się świetnym zdrowiem i efektów ubocznych nie zauważam. Chociaż z tego co mówią to już co najmniej trzecia ręka mi powinna wyrosnąć ;) Ale bez obaw – jak już piję z kranu to tylko przegotowaną, surowej nie lubię ;)

    Ale kto wie, może się do filtrów przekonam jeszcze :)

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URI

Dodaj komentarz


Żeby wszystko ładnie indeksować, żeby wpisy szybciutko ładnie pojawiały się w google, pingowanie włączone, mapa strony dla googla włączona i wszystko gra ;) Teraz wystarczy już tylko rzucić okiem na polecane przez puknij.net strony, aby uzyskać pełnię szczęścia z przeglądania tego bloga.