Niedługo coś pukniemy...

książka telefoniczna

Posted by gniotek | Biznes | środa 24 Czerwiec 2009 12:07 PM

Książka telefoniczna… Nazwa, która dla części najmłodszego pokolenia jest już zupełną abstrakcją. Nie wszystkie dzieci kojarzą już dużą, żółtą książkę, w której setki cieniutkich stron były zapełnione kilkoma rzędami nazwisk i telefonów. Tak wielu z nas nauczyło się alfabetu szukając numeru telefonu przyjaciół lub znajomych. A ile różnego rodzaju kawałów, śmiesznych pomyłek i zabawnych historii wiąże się z książkami telefonicznymi? O tym mogą wiedzieć tylko ci, którzy dobrze pamiętają ten wynalazek.

Po wielu latach swojego istnienia, książki telefoniczne wyparte zostały w dużej części przez internet, w którym bez trudu możemy znaleźć większość danych, które potrzebujemy. Numery telefonów dostępne na naszej klasie lub w innych portalach społecznościowych, a czasami także na prywatnych stronach internetowych bez trudu mogą być odszukane w ułamkach sekund. Nie wspominając już w ogóle o firmach, z których każda szanująca się, nawet mała, ma swoją własną stronę lub wizytówkę dostępną w Internecie. Do dyspozycji mamy także książki w naszych telefonach komórkowych, najczęściej większość używanych przez nas numerów jest zapisana i przechowywana w pamięci komórki.

Niemniej jednak warto zauważyć stosunkowo dużą liczbę odwiedzin na stronach internetowych będących internetowymi książkami telefonicznymi. Takie bazy danych są niezwykle potrzebne, gdyż często zdarza się, że potrzebujemy danego numeru, najlepiej najszybciej jak to możliwe, i wówczas zdecydowanie najprzydatniejsza jest właśnie książka telefoniczna, która pozwoli na błyskawiczne odnalezienie potrzebnego numeru, a jak wiadomo, we współczesnym świecie szybkość liczy się najbardziej, i kto pierwszy, ten lepszy… Dlatego też wciąż można znaleźć wiele mieszkań i domów, w których znajduje się książka telefoniczna. Ba, nie tylko znajduje się, ale jest ułożona w jednym ze ściśle określonych miejsc, by w razie potrzeby była pod ręką i nie trzeba było tracić czas na poszukiwania. Ciekawe, czy za kilka lat internet zdoła w stu procentach wyprzeć tradycyjne książki telefoniczne

1 komentarz »

  1. komentarz by domizzz — 24/06/2009 @ 1:17 PM

    Podejrzewam, że już wyparł ;) Dawno nie spotkałam kogoś, kto miałby w domu aktualną książkę telefoniczną. Trochę szkoda, sentyment zostaje :)

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URI

Dodaj komentarz


Żeby wszystko ładnie indeksować, żeby wpisy szybciutko ładnie pojawiały się w google, pingowanie włączone, mapa strony dla googla włączona i wszystko gra ;) Teraz wystarczy już tylko rzucić okiem na polecane przez puknij.net strony, aby uzyskać pełnię szczęścia z przeglądania tego bloga.