Podziel się!
Nie każdy ma możliwość wyrzucenia z siebie swoich myśli. Spowodowane jest to tym, że nie ma nikogo w pobliżu kto mógłby nas wysłuchać lub nie mamy do nikogo takiego zaufania, by powierzyć mu swoje myśli.
Czasem potrzebna jest poprostu anonimowość. Szczera rada. Psycholog to dobre rozwiązanie – zawsze wysłucha, może doradzi. Ale niestety kosztuje. I to nie mało.
Jest też inna opcja. Wchodzisz na forum podziel się i po prostu piszesz co chcesz! Możesz się wyżalić, pochwalić czy poszerzyć swoje znajomości o kilka pozytywnych osób ;)
Najlepsze jest to, że w odróżnieniu od psychologa – to nic nie kosztuje! Nie musisz się nawet rejestrować, żeby się podzielić. Chyba, że chcesz doradzać innym i pomóc w rozwoju strony, do czego zachęcam.
Forum to zostało założone dla tych osób, które nie mają komu wyrazić swoich myśli. A wiadomo, że tłumione uczucia mogą doprowadzić do załamania. Po prostu trzeba je z siebie wyrzucić. A to nie zawsze jest łatwe. Szczególnie kiedy chodzi o bliskie osoby czy o nas samych.
Możesz sobie wyobrazić taką sytuację: Mąż bardzo zdenerwował się na żonę, powiedział o kilka słów za dużo i wyszedł z domu. Wtedy do akcji wkroczyli: zaufany kumpel, piwko i rozmowa. Wracając wieczorem już myślał o tym, co jej powie, jak przeprosi. Dlaczego? Bo wyrzucił z siebie to, co zakłócało jego spokój i dostał dobrą radę od kolegi.
Taka właśnie jest idea forum podziel się!

Jest to jakiś pomysł… Chociaż zazwyczaj taką rolę pełnią blogi, ale jeżeli ktoś bloga nie prowadzi, to może faktycznie ma sens… :)
Tak naprawdę osób, które tłumią swoje uczucia i prawdziwe myśli jest na pęczki. Doba internetu sprawia, że ludzie odcinają się od normalnych, realnych znajomości na rzecz pamiętania o sobie za pomocą internetu. Czyli jakaś tam nasza klasa i jakieś tam gadu gadu. A żeby przyjechać do siebie to już nie ma komu, nikomu się nie chce i każdy woli wieczorem siąść przed telewizorem czy komputerem, zamiast wpaść w odwiedziny.
Tradycja zaczyna zanikać, co mnie osobiście bardzo niepokoi.
Pewnie tak, chociaż ja osobiście spotykam się z ludźmi poznanymi przez internet. Nie tak często jak bym chciała, bo zazwyczaj są oddaleni o wiele kilometrów, ale średnio… co dwa miesiące? Plus kontakt telefoniczny stały ;)
Faktycznie, w pewnym momencie ludzie zaczęli się zamykać w czterech ścianach, bo po co wychodzić skoro wszystko ma się w domu. Ale mam wrażenie, że trochę to przechodzi – przynajmniej w niektórych grupach wiekowych (gimnazjaliści dalej gniją przed ekranami…).
Trzeba wszystkiego spróbować. Nie jeden się sparzy na tym, że siedzi cały czas przed kompem.
Świetny pomysł naprawdę, szczerze wam powiem że ja czasami też nie mam się gdzie troszkę wyładować z tego co mnie przytłacza ;) Wielkie dzięki admin ! :)
Zachęcam do zrobienia tego, a zobaczysz, że ulży ;)
Przydatne kiedy chcemy coś z siebie wyrzucić, a wolelibyśmy żeby nikt znajomy o tym nie wiedział ;)
co oznacza brak zaufania do znajomych, czy jakoś takoś się to nazywa ;)
Nie, to oznacza, że nie jesteśmy gotowi dzielić się czymś z ludźmi, których na co dzień spotykamy. Nawet jeżeli ktoś po drugiej stronie ekranu wyrobi sobie o nas jakąś opinię – co nas to obchodzi? To nie jest kwestia zaufania, tylko tego czy chcesz aby ktoś znajomy czegoś się o tobie dowiedział, ocenił i udzielał ci rad. Nie zawsze jesteśmy na to gotowi od razu ;)
Często też dotyczy to tychże znajomych.
A rozmowę przez internet możną nazwać rozmową „na sucho”, bez rzucania talerzami czy krzyczenia ;)