Rozwój prawa handlowego
Aby dobrze rozwijał się handel musi prawidłowo funkcjonować wiele sfer gospodarki. W handlu zagranicznym powinny być jak najlepiej rozbudowane usługi logistyczne oraz prawo, które zapewnia odpowiednie relacje między stronami transakcji. Prawo handlowe kształtowało się przez wieki.
W nowożytności największą przeszkodą w handlu zagranicznym, podobnie jak w krajowym, były regulacje prawne związane z systemem celnym oraz brakiem jednolitego systemu miar i wag. System celny miał charakter czysto fiskalny, Rzeczpospolita do 1764 roku, nie stanowiła jednolitego obszaru celnego. Wprawdzie ustawa wprowadzająca cło generale dla wszystkich, w tym również dla szlachty, została cofnięta w 1766, ale przywrócono ją w 1775 roku. Zmora były cła wewnętrzne, które wchodziły w skład uposażenia urzędników, np. starostów. Obok nich powstawało wiele ceł, myt, mostowych, należących do prywatnych właścicieli dóbr, przez które przebiegały drogi handlowe.
Powstawały one przeważnie na podstawie przywilejów królewskich – ziemianin zobowiązał się zbudować most, usypać groblę, a w zamian za to otrzymywał od króla prawo pobierania opłat. Pomysłowość właścicieli była wielka, gdyż zdarzało im się nawet pobieranie tzw. lodowego, czyli opłaty za przejazd przez zamarzniętą rzekę. Z cłami próbowało walczyć wielu podskarbich, zaskarżając je w sądach, ale bez większych rezultatów. Dopiero ustawa z 1764 roku zniosła wszystkie cła partykularne.
Droga do kontynentu bez granic jak widać musiała być długa.
