Dla tych, co pierwszy raz…
Nowy Rok rozpoczęty z hukiem otwieranych szampanów i wśród błysków sztucznych ogni. Pięknie, mroźnie, wesoło, ale już kilka dni później pora wrócić do normalnego życia. Wtedy też stwierdzamy nagle, że nie wiedzieć kiedy „o drobinę” zmieniła się nasza waga. Trudniej nam wcisnąć się w spodnie, dopiąć koszulę w kołnierzyku lub musimy zrobić w pasku kolejną dalszą dziurkę. (więcej…)
